FiM – Happy end

Udało się! Dzięki interwencji „FiM” 11-letni Rafał z Lisek na Podkarpaciu będzie miał dom.

Rafał, bohater naszej publikacji („FiM” 50/2011), w tym roku skończył 11 lat. Urodził się bez rąk, z wadą kręgosłupa i nóg. Ma za sobą osiem operacji, czeka go wiele kolejnych. Potrzeby medyczne (m.in. wydłużenie nogi, wyprostowanie kręgosłupa, przeszczep rąk) oraz konieczność regularnych wizyt u specjalistów przerastały możliwości finansowe matki samotnie wychowującej chłopca. Mimo to pożyczała u kogo się dało, zaciągała kolejne kredyty po to tylko, aby syna leczyć. Wówczas na drodze pani Wiesławy pojawił się ksiądz Wiesław Banaś, dyrektor Caritas diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Załatwił występ u Elżbiety Jaworowiczw „Sprawie dla reportera”. Po programie poruszeni widzowie zaczęli zasilać subkonto małego Ciężczaka.
– Nie wszyscy chcieli przekazywać pieniądze za pośrednictwem Caritasu. Na ich prośbę założyłam więc oddzielne konto – tłumaczyła nam kilka tygodni temu pani Wiesława. Z tych pieniędzy udało jej się spłacić długi, ale nieoczekiwanie popadła w niełaskę u księdza dyrektora Banasia. Nie mógł jej wybaczyć tego „prywatnego” konta. Wciąż wypominał – choć nie miał do tego ani podstaw, ani prawa – że zgromadzone na nim pieniądze należą do Caritasu.

Przez niemal osiem miesięcy trwała więc batalia, w której Wiesława Ciężczak i jej 11-letni syn Rafał mierzyli się z dyrektorem Caritasu diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Kiedy spotkaliśmy się z Wiesławą Ciężczak, była roztrzęsiona i pełna najczarniejszych myśli. Z księdzem Banasiem nie mogła się dogadać, nie miała też pojęcia, jaka kwota jest na caritasowskim subkoncie Rafała, bo akurat tę kwestię ksiądz dyrektor skrzętnie w rozmowach pomijał.

Problem narastał, głównie dlatego, że kobieta nie mogła też sfinalizować zakupu znalezionego dla chłopca domu (po próbach dobudowy łazienki ich dotychczasowy został zniszczony), chociaż właściciel cierpliwie czekał na pozytywne zakończenie sprawy, zaś poruszeni historią chłopca dolnośląscy przedsiębiorcy pozostawali w pełnej gotowości, aby ów dom odświeżyć, a przede wszystkim – dostosować łazienkę do potrzeb Rafała.

Na dom wraz z działką potrzeba było 135 tys. zł (bez kosztów przeniesienia własności). Aby pieniądze wypłacił Caritas, pani Wiesława musiała podpisać specjalne porozumienie. W jego pierwotnej wersji ksiądz Banaś chciał, aby Wiesława Ciężczak wyłożyła „swoje” 60 tys. zł, zaś Caritas miałby dać 75 tys. zł. Nie było mowy o tym, kto sfinansuje koszty przeniesienia własności, a poza tym treść owego porozumienia była do tego stopnia nieprecyzyjna, że kobieta bała się dokument podpisać.

Wówczas sprawą zainteresowaliśmy władze Caritas Polska, ustalając przy tym, że na subkoncie Rafała jest niemal 268 tys. zł (na konto Caritas Polska wpłynęła kwota 183 836 zł, natomiast na konto Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej – 84 071,10 zł). Dlaczego zatem pani Wiesława miałaby partycypować w kosztach zakupu domu, skoro pieniędzy od darczyńców wystarczyłoby niemal na dwa? – staraliśmy się ustalić pokrętną logikę dyrektora Banasia. – Przekażemy tyle, ile zebraliśmy – zapewnia Olga Kołtuniak, rzecznik prasowy Caritas Polska. – Caritas Polska dąży do rozwiązania sytuacji – deklarowała z kolei Katarzyna Sekuła, koordynator projektów.

Miło nam poinformować, że nie były to deklaracje bez pokrycia. W końcu, po trwającej wiele miesięcy batalii, Rafał będzie miał dom! Akt notarialny został podpisany 22 grudnia 2011 r.: – Umowę w imieniu małoletniego syna podpisała jego mama, pani Wiesława Ciężczak. Zgodnie z naszymi zapewnieniami dom został zakupiony za kwotę 135 tys. zł przez Caritas Polska, a właścicielem został Rafał Ciężczak. Dom został zakupiony z funduszy pochodzących z akcji pomocowej przeprowadzonej w dniu 3 lutego 2011 r. Caritas Polska pokryje koszty związane z zawarciem umowy, a wydanie nieruchomości w posiadanie nabywcy, w stanie wolnym od wszelkich obciążeń, nastąpi w terminie do dnia 30 grudnia 2011 roku – poinformowała Olga Kołtuniak.

Udało się również rozwiązać kwestię pieniędzy, które pani Wiesława zgromadziła na swoim prywatnym koncie, zaś ksiądz Banaś z Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej za wszelką cenę chciał jej wyrwać. Otóż te środki zostają na potrzeby Ciężczaków. Pani Wiesława deklaruje, że przeznaczy je na remont nowo zakupionego domu; chce zrobić ogrzewanie podłogowe i wymienić okna, zmienić instalację, zamontować piec centralnego ogrzewania:
– Najważniejsze, żeby Rafał miał przyszłość zabezpieczoną. Chcę to wszystko jak najlepiej urządzić, żeby w tym domu mógł funkcjonować sam, kiedy mnie zabraknie – mówi.
– Cieszymy się, że sprawę udało się doprowadzić do szczęśliwego końca. Życzymy rodzinie Ciężczaków wiele sił i wytrwałości w walce z ciężką chorobą Rafała i mamy nadzieję, że nowy dom pozwoli im wieść szczęśliwe życie – poinformował ks. Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska.

Ksiądz Banaś, żeby ze sprawy wyjść z honorem, wydał specjalne oświadczenie, które pierwszego dnia rekolekcji ksiądz w parafii pani Wie-sławy odczytał z ambony. „Wobec fali bezzasadnych pomówień, oskarżeń i kłamstw, dla uniknięcia dalszej eskalacji oszczerstw postanawiam ograniczyć nasze kontakty do minimum, zwłaszcza z Panią Wiesławą Ciężczak” – napisał duchowny, zapominając najwyraźniej o rozmowach, w których wygrażał kobiecie, że jeśli ruszy choćby grosz z pieniędzy, które ludzie jej przekazują, to on jej pokaże.

Pani Wiesława o tym jednak ani pamiętać, ani myśleć nie chce. Rozpoczęła nowy rozdział życia – bez księdza Banasia i bez jego nieprzystających kapłanowi szantaży. Plany na najbliższą przyszłość? Trzytygodniowy turnus rehabilitacyjny w Busku, gdzie Rafałowi będą wyciągać kręgosłup. Jest szansa, że dzięki temu uniknie kolejnej operacji.
– Dziękuję wam. Nikt przez tyle miesięcy nie zrobił dla rozwiązania tej sprawy tyle co wy. Nareszcie jestem szczęśliwa, teraz mogę spokojnie skupić się na leczeniu Rafała – mówi nam wzruszona matka chłopca.

Redakcja dziękuje natomiast przedstawicielom Caritas Polska za chęć współpracy i zrozumienie, radcy prawnemu z Chełma – za pomoc i zaangażowanie, zaś przedsiębiorcom z Dolnego Śląska – za cierpliwość oraz gotowość do podjęcia prac remontowych.

[2012] FaktyiMity.pl Nr 1(618)/2012

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: