Biskup też sierota

Rząd daje Kościołowi swój ośrodek wczasowy. I tak się tego wstydzi, że ukrywa prawdę.

W kwietniu część rządowego ośrodka wypoczynkowego w Łańsku niedaleko Olsztyna zostanie przekazana Caritasowi Archidiecezji Warmińskiej. Kościelna organizacja dostanie Gospodarstwo Rolne Rybaki. Za darmo – jako darowiznę na organizację pożytku publicznego. Pomyślałby kto naiwny: bardzo się poprawi dzieciom z rodzin ubogich i patologicznych. Będą miały gdzie wypoczywać. Zatroszczył się o to Caritas.

Nie wiedzą, czy dają

Gospodarstwo Rybaki to blisko 90 hektarów gruntu. Ośrodek wypoczynkowy w Rybakach położony jest nad jeziorem Łańskim, 27 km od Olsztyna na pograniczu Warmińskiego Rezerwatu Przyrody. Teren ośrodka otoczony jest lasami obfitującymi w grzyby. Objęty jest strefą ciszy. W jego skład wchodzą między innymi komfortowy Dom Wędkarza oraz kilka budynków hotelowych z pokojami 2- i 3-osobowymi. Do tego restauracja, sala bankietowa, siłownia, kotłownia z niedawno zakupionym piecem, bloki mieszkalne, parkingi i budynki po
gospodarstwie rolnym.

3 kwietnia zeszłego roku gospodarstwo Rybaki przejęła od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR). Ta sama, którą kaczyści obiecali zlikwidować natychmiast po zdobyciu władzy. Zapytaliśmy rzecznika prasowego ANR, na czyj wniosek będzie przekazane gospodarstwo, ile jest warte i czy były jakieś naciski polityczne w tej sprawie. Rzecznik ANR Tadeusz Szkamruk (już nie jest rzecznikiem) odpowiedział: Decyzje w takich sprawach, zgodnie z przepisami ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego, podejmuje nie Agencja tylko Komisja Majątkowa utworzona z przedstawicieli rządu i Episkopatu Polski.

No to napisaliśmy do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), w którego strukturach działa Komisja Majątkowa. Okazało się, że w MSWiA na temat tego przekazania nic nie wiedzą. Po kilkudniowej korespondencji z rzecznikiem prasowym MSWiA Michałem Rachoniem, Departamentem Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych skierowano nas do Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP).

Na ręce Pawła Kozyry, rzecznika MSP, wysłaliśmy ten sam zestaw pytań, co do poprzednich instytucji. Wkrótce nadeszła odpowiedź. Dowiedzieliśmy się, że jedynym organem upoważnionym ustawowo do rozporządzania gospodarstwem Rybaki jest prezes Agencji Nieruchomości Rolnych. Tej, której rzecznik prasowy wysłał nas na drzewo, czyli do MSWiA.

Nie wiedzą, co dają

Odpowiedź rzecznika Ministerstwa Skarbu nosi datę 15 marca 2007 r. Zacytujmy: Obecnie trwają prace geodezyjne zmierzające do uporządkowania stanu prawnego nieruchomości (…) Wartość nieruchomości, które ewentualnie zostaną przekazane na rzecz Caritas, będzie można określić po dokonaniu niezbędnych podziałów geodezyjnych i sporządzeniu wyceny nieruchomości przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego. Rzecznik nie był w stanie nam wyjaśnić, czy oficjalna decyzja o dacie przekazania już zapadła; wie to prezes ANR, którego rzecznik myśli, że decyzje zapadają w MSWiA. Jedno jest pewne: Caritas będzie obdarowany, tylko jeszcze nie wiadomo kiedy.

Nie wiedzą, czemu dają

Kto wpadł na ten pomysł? Rzecznik MSP tak to wyjaśnia: Arcybiskup Diecezji Warmińsko-Mazurskiej zwrócił się z oficjalnym pismem z dnia 22 stycznia 2007 r. do Ministra Skarbu Państwa, z zapytaniem czy możliwe byłoby przekazanie Gospodarstwa Rybaki na rzecz Caritas. Minister Skarbu Państwa jako niewłaściwy do podejmowania decyzji o gospodarowaniu mieniem Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, przekazał ww. pismo Prezesowi Agencji Nieruchomości Rolnych, a Arcybiskupa odrębnym pismem poinformował o obowiązujących w tym zakresie przepisach, wskazując, iż wniosek w powyższej sprawie winien być złożony do Prezesa Agencji.

I pewnie byśmy uwierzyli, że tak było, gdyby nie dokument, który dostaliśmy od naszych niezawodnych wiewiórek. Jest to wystąpienie podsekretarza stanu MSP Pawła Piotrowskiego do prezesa ANR Wacława Szarlińskiego z 27 listopada 2006 r., dwa miesiące przed rzekomym wystąpieniem arcybiskupa, od którego zdaniem rzecznika MSP wszystko się zaczęło. Pan podsekretarz pisze tak: Uprzejmie informuję Pana Prezesa, że do Ministra Skarbu Państwa wpłynęło pismo Ministra – Członka Rady Ministrów Pana Przemysława Gosiewskiego, przy którym załączono skierowane do Prezesa Rady Ministrów wystąpienie Metropolity Warmińskiego Arcybiskupa Wojciecha Ziemby dotyczące przejęcia na rzecz Caritas Archidiecezji Warmińskiej, wchodzącego w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, Gospodarstwa Rolnego Rybaki w gminie Stawiguda. (…) W związku z powyższym proszę Pana Prezesa o przekazanie informacji o stanie prawnym nieruchomości, powierzchni gospodarstwa, ewentualnych obciążeniach nieruchomości, w tym roszczeniami reprywatyzacyjnymi, oraz o stanie technicznym budynków, które miałyby być wykorzystywane przez Caritas. Proszę także o informację czy możliwe byłoby przekazanie Gospodarstwa Rolnego Rybaki na rzecz Caritas Archidiecezji Warmińskiej na podstawie art. 59 ust. 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. 2004 Nr 261 poz. 2603 – tekst jednolity z późn. zmianami),tj. w formie darowizny na rzecz organizacji pożytku publicznego.

Arcyfiolet Ziemba zatem skrobnął do premiera Kaczyńskiego, że chce Rybaki. Premier polecił załatwić sprawę Gosiewskiemu. Ten zaś napisał do ministra skarbu, żeby dać gospodarstwo Caritasowi. Minister skarbu zlecił zadanie podsekretarzowi stanu Piotrowskiemu, który z kolei poprosił grzecznie prezesa ANR o zrealizowanie życzenia premiera, dwóch ministrów i duchownego.

Wiedzą, co robią

Kuria Metropolitalna Archidiecezji Warmińskiej mieści się w Olsztynie, przy ul. Pieniężnego 22. Do 25 lutego 1992 r. była tam restauracja Pod Żaglami. Budynek przekazano Caritasowi na jadłodajnię dla najuboższych. Przez krótki czas faktycznie Caritas prowadził tam taką działalność. Wkrótce jednak biedaków przepędzono, a budynek zajęła kuria. Dziś moloch w centrum miasta przypomina, kto naprawdę rządzi w Olsztynie. Idę o każdy zakład, że w Rybakach dzieci z patologicznych i najuboższych rodzin też długo miejsca nie zagrzeją. Można tylko zgadywać, czy czarni od razu sprzedadzą cenną nieruchomość, czy urządzą tam luksusowe wczasy dla chłopaków w sukienkach, a może arcybiskup urządzi sobie letnią rezydencję. Urzędnicy państwowi, którzy podejmują decyzję o przekazaniu państwowego ośrodka Caritasowi, też pewnie mają świadomość, że interes biednych dzieci to ściema. Bo jak inaczej wytłumaczyć ich wstydliwe kręcenie w tej sprawie?

[2007] NIE.pl

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: